Pomagamy pokazać jasną stronę życia - 2010-01-27
Bożena Dragun i Andrzej Golejewski...


Spot dla Misericordia był nie lada wyzwaniem dla całego zespołu Vena Art. Ogromne doświadczenie w produkcjach filmowych to podstawa, ale musieliśmy znaleźć w sobie odpowiednią wrażliwość aby podejść z właściwymi emocjami do realizacji spotu. Temat był bowiem trudny... Naszym zadaniem było stworzenie reklamy dla Stowarzyszenia, które pomaga osobom chorym psychicznie.
Na początku więc przeanalizowaliśmy temat... co i w jaki sposób możemy pokazać odbiorcom aby nie urazić ani ich, ani osób będących pod opieką Stowarzyszenia? Dużo emocji towarzyszyło nam więc już przy wyborze koncepcji reklamy, pamiętając
o tematyce przy jednoczesnym zachowaniu jej funkcji...
Wnikliwe analizy, burze mózgów, rozmowy z Misericordia, a nawet konsultacje z psychologiem doprowadziły nas do konkretnego rozwiązania. Powstał scenariusz - przyjęliśmy koncepcję horroru, ale z dobrym zakończeniem. Wspólnie uznaliśmy, że oprzemy się na emocjach przechodząc od przerażenia i panicznego strachu do uspokojenia i wszechogarniającego przekonania, że wszystko jest i będzie dobrze. Aby mieć pewność, że nasz zamysł zostanie w pełni zrealizowany zaangażowaliśmy do pracy profesjonalnych aktorów z lubelskich teatrów, a także doskonałego operatora kamery. Konieczne było również wykorzystanie nowoczesnych i niestandardowych metod realizacji zdjęć.
... zaczął się bardzo szybko kiedy to okazało się, że musimy wybudować ścianę. Pełni werwy zabraliśmy się do pracy, przecież nic nam nie jest straszne ? I udało się, nie tylko ze ścianą ale całą aranżacją - zimny korytarz stał się ciepłym pokojem. Nowa ściana posłużyła za tło przepięknej XVII-wiecznej szafie, której transport spędzał nam sen z powiek przez kilka dni. Na szczęście mężczyźni w Vena Art nie boją się wyzwań i szafa stanęła na miejscu. Cała ta przemiana zajęła nam tylko 3 dni.
Gdy na planie pojawił się wąż, wszyscy... Ale to nie koniec strachów... Na planie pojawił się bowiem żywy, wijący się, niepokorny boa dusiciel. Jego opiekun mówił, że to dziewczynka naiwnie myśląc, że będziemy bali się mniej. Nasze zwierzątko miało 2 metry długości, ściskało ręce swojego opiekuna, wiło się po podłodze a ekipa powoli, małymi kroczkami zbliżała się do niego. Największe obawy miała Pani Bożena Dragun, miała bowiem zagrać scenę w bezpośrednim kontakcie z wężem. Mieli się znaleźć w jednym pokoju w odległości około 1,5 metra co napawało Panią Bożenę przerażeniem. Rozmowy z Grzegorzem, obserwacja poczynań innych członków ekipy, aż w końcu delikatne dotknięcie ciepłej skóry węża pozwoliły jej pokonać wężofobię.
Nasza „maskotka”szybko zaprzyjaźniła...
Musieliśmy mieć realistycznie wyglądające...
Ostatni błysk. Niepokąszeni...
Właśnie tak lubimy pracować - szybko i efektywnie. A efekty naszej pracy możecie obejrzeć poniżej.
Reklama outdoor
Projekt ulotki - insertu
Projekt ulotki - insertu
Spot
Kobieta: Bożena Dragun
Mężczyzna: Andrzej Golejewski