Vena do zadań specjalnych - 2009-08-15
W oczekiwaniu na stres...
...
Coś jest na rzeczy....
Omawianie wyników testów Rorschacha...Opuszczamy miejsca pracy. Klienci poinformowani o wydarzeniach czekają na kontakt. Nikt nie wie, czego może się spodziewać i jakie tajemnice zostaną odkryte. Grupujemy się, tak łatwiej dotrzeć na miejsce. Jadę z M. i A. Samochód pokonuje odległość w mgnieniu oka. Nie wszystko jednak przebiega zgodnie z planem. Głównie maja problem z dojazdem, w zatłoczonym mieście nie trudno o korek, ale za to bardzo trudno o miejsce parkingowe.
Jesteśmy wszyscy. Spotykamy się w na tarasie od tyłu kamienic. N. i P. nerwowo sięgają po papierosy. Już mają zapalić, kiedy wzywają nas na górę. Drugie piętro kamienicy. Siadamy w kręgu, znamy się a wymagają abyśmy się sobie przedstawili. Absurdalna sytuacja. Chociaż być może w śród nas jest ktoś, kto nie do końca ujawnił swoją tożsamość...
Siedzimy, robią nam testy Rorschacha, pełzają po nas węże, chodzą skorpiony oraz coś, co przypomina wielkiego przerośniętego karalucha... Animal Horror!! Strzelamy, słuchamy Mozarta i patrzymy się w czerwone kształty na białej kartce, męczymy nasze ciała ćwicząc przed 2 godziny boks!! Uczymy się odprężenia i masażu relaksacyjnego... poczym podłączają nas do wariografu i zadają niewygodne pytania...wygrywamy z naszymi słabościami, umiemy spowolnić puls, pomaga nam w tym technika oddechowa, którą poznaliśmy wcześniej.
Jesteśmy całkowicie odprężeni... bawimy się świetnie?
Zarząd firmy Vena Art postanowił wysłać nas, czyli pracowników na trening kontroli stresu w konwencji wyszkolenia emocjonalnego służb specjalnych, trening został poszerzony o profilaktykę zdrowia menedżera, narażonego na pracę w warunkach stresognnych. Trenerzy, którzy z nami pracowali to ludzie z wieloletnim doświadczeniem w szkoleniu służb specjalnych z zakresu kontroli stresu bojowego i traumatycznego oraz profilaktyki układu nerwowego.
Trening prowadzony był w wg koncepcji behawioralnej (trening automatycznych odruchów) oraz metodą bio-feedbacku czyli kształcenie własnych reakcji fizjologicznych.
Naszym zadaniem w pierwszej fazie treningu było uzyskanie kontroli nad własnymi reakcjami fizjologicznymi w sytuacjach stresu - zagrożenia (kontrola tętna, ciśnienia rozkurczowego, napięć mięśniowych, rytmu oddechowego i reakcji skórno - galwanicznej
W następnej części kształciliśmy kompetencje poznawcze, sprawność intelektualną i pamięć operacyjną w warunkach realnego napięcia. Nic tak nie dyscyplinuje oddechu jak profesjonalny trening snajperski. Skorpion czy Tarantulla na plecach jest najlepszym detektorem kontroli ruchu ciała. W radzieckim Specnazie te ćwiczenia były testem na sprawność samokontroli emocjonalnej snajpera.





